Marketing internetowy. Facebook, Instagram a może YouTube – co wybrać?

Marketing internetowy. Facebook, Instagram a może YouTube – co wybrać?

W ostatnim tekście pisałam o tym, jak ciekawie mówić o produkcie czyli storytelling, jako ważny element sprzedaży w internecie. Teraz powiem Ci, gdzie warto postawić na marketing internetowy. To właśnie od kanałów komunikacji z odbiorcami w dużym stopniu zależy, czy Twoje wysiłki przełożą się na wyniki.

 

Często dostaje takie maile i wiadomości:

„Asiu ale co zrobić, żeby docierać do większej ilości osób. Jak to robić i gdzie.

W dzisiejszym artykule postaram się właśnie na to odpowiedzieć. To, że będę mówić tylko o Internecie chyba Cię nie zaskoczy? 

Zanim przejdę do sedna zebrało mi się na wspomnienia… cofnę się w czasie do 2009 roku, kiedy pracowałam w agencji reklamowo-wydawniczej, drukując setki ulotek, które później mogłam spotkać na każdym rogu. Już wtedy, przyglądałam się tej wersji reklamy i zaczynałam kręcić nosem… hmm… to chyba nie tak miało działać.

Wtedy zadawałam sobie pytanie, po co to robić, skoro i tak ludzie rozrzucają je po całej ulicy a skuteczność jest zaledwie kilku procentowa.

Zawsze chciałam koncentrować się na tym co faktycznie przynosi efekty ale nie takie kilku procentowe. Tak więc… 2 lata później, zaczełam odkrywać Internet… kiedy zobaczyłam dziesiątki tysięcy faktycznych transakcji… od tej pory już nie wydrukowałam żadnej ulotki  😉

Bez względu na to czy prowadzisz mała firmę, sklep internetowy czy promujesz swoją markę osobistą internet to jedyne właściwe miejsce na którym warto w dzisiejszych czasach być obecnym. Bardzo duża część biznesów przeniosła się właśnie tutaj odkrywając ogromny potencjał dotarcia do milionów osób i sprzedaży swoich produktów. Dzięki możliwościom jakie daje internet powstało również wiele nowych firm, które wcześniej nie miały szansy zaistnieć.

 

Pewnie spodziewasz się usłyszeć: „Rób to w tym kanale, w którym wychodzi Ci najlepiej”.

Nie zgadzam się z tym twierdzeniem, bo obecnie możesz pisać naprawdę bardzo dobre i ciekawe teksty, których… nikt nie przeczyta. 

 

A przecież każda z nas marzy o tym, żeby odbiorcy reagowali na treści, które publikujemy.

 

Zdarzyło Ci się coś przeczytać, zobaczyć, choć dziś nie pamiętasz ani autora, ani nazwy bloga? Z chęcią wróciłabyś do tekstów, ale zwyczajnie nie wiesz nawet, gdzie szukać. Ja tak mam bardzo często – zwłaszcza w odniesieniu do autorów, którzy nie przypominają o sobie, codziennie wyskakując z lodówki.

Zapominamy nazwy miejsc i sklepów – nawet tych, w których kilka razy kupowałyśmy. Na co zatem postawić, żeby zwiększyć szansę, że inni Cię zobaczą?

 

Pamiętaj, że każda branża rządzi się swoimi prawami

Jeśli np. jesteś właścicielką butiku internetowego z ubraniami za pośrednictwem Instagrama, możesz publikować zdjęcia produktów. A za pomocą instastories i live-ów opowiadać o nich. Zakładam, że ubrania są skierowane dla dziewczyn 20-35 lat, bo takich znajdziesz tam najwięcej:

 

wiek uzytkownikow instagrama

Jeśli jednak twój klient to bardziej panie w wieku 40+ wtedy nie warto zapominać o Googlu i Facebooku, które w Polsce są w czołówce odwiedzalności.

 

źródło gemius/PBI styczeń 2019

 Dużo też zależy od typu produktów, które sprzedajesz lub usług, które świadczysz. Czy wystarczy samo zdjęcie i krótki opis? Czy może potrzebujesz miejsca, żeby się rozpisać?

To są pytania, które sama, musisz sobie zadać i odpowiedzieć.

Z badania Napoleon Cat dowiesz się więcej informacji o tym kim są użytkownicy social mediów w Polsce:

https://joannasosnowska.pl/wp-content/uploads/2019/09/kim-sa-uzytkownicy-social-mediow-w-polsce-maj-2018.jpeg

 

Facebook czy Instagram to temat rzeka, jeśli chodzi o możliwości jednak najważniejsze, odpowiadać na bieżąco i reagować na otrzymany feedback. To są kanały do stałego kontaktu z potencjalnym klientem, tylko wtedy tworzenie ich ma sens.

Jeśli chodzi o googla, więcej o tym jak wykorzystać go w promocji lokalnego biznesu dowiesz się z tego artykułu. Obecność w wyszukiwarce zapewni Ci stały dopływ szukających. Zawsze warto czerpać z tego źródełka, ale wiążę się to ze stałym budżetem reklamowym na działania. Pamiętaj, że budżet nie musi oznaczać dziesiątek tysięcy a czasem wystarczy Ci nawet kilkaset złotych miesięcznie.

YouTube na początek może być znacznie bardziej wymagający sprzętowo i czasowo. Może więc warto na początek postawić na coś co przyjdzie Ci z łatwością.

 

Wsparcie reklamowe

Tak contentu jest coraz więcej tylko brakuje doby, żeby to wszystko zobaczyć 😉 . Jeśli już sprawdziłaś co organicznie działa najlepiej na Twoich klientów, warto dzięki reklamom zwiększać zasięg tych treści i docierać do nowych.

Korzystaj ze stories i organizuj live-y

To jest główna siła napędowa wszystkich twoich statycznych treści. Włączaj się codziennie na Fb i IG, choćby na 2 minuty. Opowiadaj w relacjach o tym co teraz robisz, angażuj, dziel się wiedzą i przede wszystkim daj się poznać.

Zaplanuj swoją ramówkę w Internecie i organizuj cykliczne spotkanie z Tobą na żywo (np. co wtorek, czwartek czy choć raz w miesiącu). Np. Pani Swojego Czasu co wtorki zdaje się organizuje „kawę z Budzyńską”. 

Nie zawsze musisz poruszać jakiś temat przewodni, jeśli np. pieczesz ciasta, czemu nie mogłabyś raz w miesiącu pokazywać, jak robisz to od kuchni?  

Czy wiesz, że ludzie nad oglądaniem treści video na żywo spędzają 3 razy więcej czasu?

A jak sądzisz jaki format na Facebooku cieszy się największym zaangażowaniem? 🙂

https://joannasosnowska.pl/wp-content/uploads/2019/09/facebook-engagement-stats-2018-1.jpg__w0.jpeg

źródło: https://buzzsumo.com/blog/facebook-engagement-guide/#type[/caption]

 

Wracając do live-ów to jest coś czego dinozaury boją się najbardziej, słyszałam już setki wymówek, czemu jeszcze tego nie robią.  Serio lepiej stracić cały dzień na pstrykanie fotek produktów niż włączyć się na godzinny live? 

Jeśli nie chcesz wydawać dużo na promocję swojego sklepu / firmy / marki warto być tu i teraz. 

 

Cokolwiek wybierzesz, niech to będzie w możliwie prosty sposób podane Twojemu odbiorcy.

Mam na myśli takie formaty, które nie wymagają niczego więcej poza naciśnięciem przycisku „Play”. 

Możliwości jest sporo; sama zdecyduj, który z nich będzie dla Ciebie najbardziej odpowiedni. Na początku postaw na jedno miejsce i dopiero gdy je rozpracujesz – i dopracujesz – zacznij rozwijać kolejny kanał. 

 

Wiesz już co tworzyć i gdzie, podziel się ze mną na co postawisz w tym roku 😉